Witaj Sherlocku! :D 2006-12-10 12:50:04

Twoje detektywistyczne umiejętności i 6. zmysł podpowiadają Ci zapewne, że od pojawienia się mojej ostatniej notki wiele wody upłynęło w śmierdzących polskich rzekach :P Trudno mi znaleźć jakiś konkretny powód tego mojego "sieciowego niebytu", dlatego przyjmijmy, że zwyczajnie nie chciało mi się pisać :P

Wątek biograficzny(:P):
Od ponad dwóch miesięcy jestem studentem roku zerowego (bo pierwszy zaczyna się dopiero po sesji :P) biologii. Mieszkam sobie we Wrocławiu i korzystam z uroków studenckiego życia (to znaczy dużo śpię i jeżdżę tramwajami na drugi koniec miasta po to, by móc pokroić od czasu do czasu jakąś dżdżownicę:P).

Miałem wkleić jeszcze wątek światopoglądowy, ale kogo to obchodzi? :P

Wiadomości muzyczne:
Rape me
this is my last resort
rape me
and nothing else matters :P
(Wyjaśniam, że to powyżej jest zlepkiem utworów trzech zespołów :P)

skomentuj (12)


A to było tak... 2006-06-06 21:25:06

Raport z akcji "Twardogóra":

Akcja rozpoczęła się około godziny szesnastej. W pełnym rynsztunku i stosownym umundurowaniu opuściliśmy sztab, przeprawiliśmy się przez zbiornik wodny powstały w ciągu ostatnich kilku dni w wyniku obfitych opadów atmosferycznych (:P) i dopłynęliśmy do naszej wspaniałej amfibii :P Droga do Twardogóry okazała się dłuższa niż przypuszczaliśmy, a to ze względu na problemy z nawigacją, które z całą pewnością były skutkiem działalności agentów obcego wywiadu :P Około 19:30 dotarliśmy na miejsce przeznaczenia i rozpoczęliśmy szturm na scenę :P.
Gdy w końcu udało się dotrzeć na linię frontu (pod barierki:D) grały już Piersi (wiem, wiem, dziwnie brzmi :P). Przy porządnej wojskowej muzyce (piszę tak, chociaż słowa "rzucę bagnet, rzucę broń..." jawnie nakłaniają do dezercji :P) każda akcja idzie lepiej. Dzięki temu, zanim wróg zdążył rzucić do walki główne siły (zanim wyszły Wilki :D) byliśmy już razem z sojuszniczymi oddziałami (czyli z Kariną, Debi, Zir, Lupusem, a także Damianem i Andrzejem, którzy bronili pozycji na tyłach :P).
Przeciwnik pojawił się na horyzoncie około godziny 21:30, a więc pół godziny później niż podawał wywiad :P Rozpoczęła się walka :P Prawdopodobnie aby dodać sobie animuszu oddziały, z którymi toczyliśmy bój, zaczęły śpiewać. Trzeba przyznać, że śpiewali, jakby byli pewni siebie, ale nie daliśmy się. Myśleli, że im nie podskoczymy, a my skakaliśmy jak rodowici Australijczycy :P (Aborygena akurat nie zaśpiewali :P). Poważną przeskodą okazała się pogoda. Deszcz padał wyłącznie na nasze oddziały, ponieważ przeciwnik wybrał sobie wcześniej osłoniętą pozycję. Mimo niesprzyjających warunków kontynuowaliśmy misję. Bod koniec bitwy przybyły posiłki (Evika i Martucha). Po wyśpiewaniu czternastu piosenek wrogie jednostki zaczęły się wycofywać, ale my wiedzieliśmy, że jest to tylko odwrót pozorowany i utrzymaliśmy pozycje. Nie myliliśmy się. Po chwili wrócili i próbowali ponownie zająć nasze stanowiska, ale już wkrótce(po trzech piosenkach ;) ) atak został odparty i Wilki wycofały się już definitywnie.

Teraz będzie już "po cywilnemu" :P Po koncercie przeszliśmy na bok i zaczęła się wymiana uprzejmości (z mojej strony z uprzejmością było, jak zwykle, raczej ciężko :P) i autografów na otrzymanych od pana Edzia kartkach i zdjęciach. Porozmawialiśmy trochę o... o wielu sprawach (:P) i umówiliśmy się na koncert w Leśnicy (zobaczymy, czy się da... :P).

Jeśli chodzi o sam koncert, to muszę przyznać, że był udany. Wilki "wyły" bardzo dobrze, gitarowanie porządne było, nowe piosenki były, stare piosenki, na które liczyłem też, więc było wszystko, co być powinno. Padający deszcz nie był może zbyt przyjemnym zjawiskiem, ale na pewno "dostarczył wrażeń".

Spotkanie ze Stadem było jak zwykle rewelacyjne. Śmiało mogę powiedzieć, że była to najprzyjemniejsza chwila wieczoru, na którą czekałem, a koncert był tylko "dodatkiem" (wolę koncerty klubowe :D). Zespół spotkać się z nami nie chciał, nie wiedzą co stracili. Niniejszym dziękuję serdecznie Wszystkim osobom, dzięki którym tak przyjemnie czas w Twardogórze spędziłem i liczę na kolejne spotkanie wkrótce...

skomentuj (24)


Dzięki wielkie... :) 2006-05-18 21:07:53

Za życzenia i za trzymanie kciuków :)

Przy "Leszku Żukowskim" nie tańczyłem (O piosenkę chodzi. Z Leszkami w ogóle raczej nie tańczę :P), bo tańczyć nie umiem :P

Położnictwo nie należy do moich zainteresowań, ale wiem, że są tacy, którzy to lubią. Nie będę im blokował miejsca :P

Myślę nad tym co mam robić dalej i zaczynam się zastanawiać nad miastami innymi niż Wrocław i kierunkami innymi niż biologia. Niestałość w "uczuciach"? Nie, raczej postęp i mobilność, również intelektualna.

Wczoraj kibicowałem Barcelonie. Po pierwszej połowie zaczynałem już tracić nadzieję na zwycięstwo Katalończyków, ale Barca podniosła się i wygrała. Mecz z morałem?

Wiadomości muzyczne by się przydały. Może "Nie matura, a chęć szczera zrobi z ciebie oficera..." :P

skomentuj (32)


Widzę, że tęskniliście :P 2006-05-15 18:26:57

Dużo się działo od Dnia Kobiet, oj działo... :D

Przede wszystkim napisałem poprawkę matury. To znaczy mam nadzieję, że "poprawkę", a nie tylko "powtórkę". Może tym razem uda się dopchnąć na uniwerek. Zobaczymy...

Poza tym nasz stary komputer przeszedł na zasłużoną emeryturę, stąd kilkudniowa przerwa w moim "sieciowym istnieniu", którą może ktoś zauważył :P

Wiadomości muzyczne: "Niczego nie będzie żal..."

skomentuj (5)


Wszystkiego najlepszego! :) 2006-03-08 10:32:57

Wszystkiego najlepszego życzę wszystkim paniom! Dzień Kobiet, to jedna z tych uroczystości, o których zapomnieć nie wypada ( a ja dziś prawie zapomniałem :P), dlatego składam życzenia tutaj :D

Żeby ta nota nie była "kartką z kalendarza", trzeba napisać jeszcze coś, wykorzystam więc stały punkt programu- "Wiadomości muzyczne" :P


"Szaro nieśmiały dzień

Zagląda spóźniony przez zamknięte drzwi".


To musi wystarczyć na jakiś czas :P

skomentuj (14)


Zgodnie z obietnicą :) 2006-03-05 20:04:37

Powiedziałem, że napiszę dziś kolejną notę, trochę "obszerniejszą" od wczorajszej :D To, co właśnie czytacie jest spełnieniem mojej wczorajszej obietnicy. Pewnie niektórzy z was zastanawiają się dlaczego nie pisałem od Bożego Narodzenia? Nie chciało mi się i już :P

Ostatnie miesiące minęły mi bez jakichś większych przygód, ale ciekawie. Tak samo jak przed Świętami uczę się biologii. Teraz kolej na biochemię :)

Na studium także nie narzekam, ale mam nadzieję "wymigać" się od praktyk, bo prawdopodobnie i tak go nie skończę.

Nareszcie mamy pakiet Non-stop! To wprawdzie dalej modem, ale przynajmniej nie trzeba się martwić tykającym zegarkiem :P

Estera się rozchorowała. Leży w łóżku z grypą, chyba.

skomentuj (7)


Co ja sobie właściwie wyobrażam? :P 2006-03-04 20:05:22

Ile można not nie pisać? :P Tym razem powiem krótko: Wróciłem! :P
Wiadomości muzyczne: "Jestem kim jestem" :P

skomentuj (7)

Stronki
Action Mag Świetny mag
Polskie Serce
Pajacyk Strona Polskiej Akcji Humanitarnej

Blogi
Blog Kary
Blog Darki
Blog Nevermind Gdzie te kasztany? :P
Blog Trabanta Pram, pram... :P
Blog Estery W końcu to siostra... :D
Blog Śniega A co jak przyjdzie wiosna? :D
Blog Lupusa Wyjmy razem "Zagłęęęębieeee..." :P
Blog Arwen Wilki wyją w Rivendell :P
Blog Karolci Herbaciano...
Blog Czerwonej Polowanie na Czerwony Październik :P
Blog Agaj Strzeż się pilniczka... :P
Blog Oleczki Ja latam !! :P